Nowe życie Marka Kondrata

Wojciech Surdziel
Marek Kondrat to najbardziej rozpoznawalny polski winoman. Dziś rozpoczyna nowe życie. Jako pierwsi publikujemy szczegóły nowego projektu.

Parę lat temu cała Polska usłyszała i przeczytała, że rezygnuje z aktorstwa, by poświęcić się popularyzacji i importowi wina. W naszym mało winiarskim kraju, gdzie aktorzy są powszechnie znanymi celebrytami, za to winem interesuje się garstka zapaleńców, taka deklaracja była szokiem. Audycje TV, w których Kondrat zwiedza winnice Francji czy Hiszpanii, dotarły prawdopodobnie do publiczności szerszej niż jakikolwiek inny przekaz medialny o winie. A sieć sklepów Winarium otwierała swoje punkty nawet w takich miejscach jak Chorzów, Rzeszów czy Opole, gdzie poza marketami trudno kupić dobre wino. 



Po 8 latach Kondrat rozstaje się ze swoim wieloletnim wspólnikiem Piotrem Pabiańskim i zakłada nowy winiarski projekt - Marek Kondrat Wina Wybrane. Centralą będzie popularny sklep na ul. Wierzbowej 3 w Warszawie, a zdalny dostęp do win zapewni strona www.marekkondrat.pl. Planowane jest otwarcie kolejnych lokali na zasadzie franczyzy. W okresie przejściowym lwią część asortymentu mają stanowić (świetne i bardzo uczciwie wycenione) wina z oferty dawnego Winarium, stopniowo zastępowane przez nowe propozycje. Atrakcję stanowić mają też zestawy 6 różnych win, oferowane (wyłącznie w sprzedaży internetowej) po dodatkowo obniżonej cenie. Próbowałem pierwszego zestawu, który dostępny będzie od jutra za 185 zł i szczerze go polecam: zawiera wina z Włoch, Francji, Hiszpanii, Australii i Urugwaju o dobrym stosunku jakości do ceny. Zestawy to pokłosie projektu 6win.pl należącego do Agory, któremu Kondrat służył przez kilka lat twarzą, radą i importem. ("Operatorem" 6win.pl pozostaje firma V.Vinifera należąca do P. Pabiańskiego, choć formuła klubu ma się zmienić: zamiast panelu degustacyjnego wina do zestawów mają rekomendować sami użytkownicy). Inne wino, które bardzo polecam z oferty Kondrat Wina Wybrane, to mocne, powidłowe Monastrell Taringa z Hiszpanii, a tutaj przeczytacie mój przegląd win poniżej 30 zł. 



Marek Kondrat podkreśla, że nowy projekt ma zachować ludzkie wymiary: "Nie będzie mocarstwowych ambicji, za to będą wina dla ludzi. 80% moich win jest dostępnych dla przeciętnie zarabiającego Polaka. Poszukiwanie takich niedrogich butelek to jest najtrudniejsze wyzwanie". Czy nie obawia się, że wchodząc tak dynamicznie w półkę 17-25 zł, znajdzie się na kursie kolizyjnym z dyskontami, które coraz mocniej rządzą rynkiem wina w Polsce? - "Ekspansja dyskontów bardzo mnie cieszy. Taki jest porządek rzeczy, jazdy samochodem uczymy się na yarisie, a dopiero potem przesiadamy się do czegoś lepszego. Żaden nowy konsument nie trafi do sklepu specjalistycznego wcześniej niż do Lidla, bo w Lidlu się kupuje w bezpieczniejszy sposób: jest półka z tysiącem win, człowiek popatrzy na ceny i etykiety i zdejmuje butelki z półki bez onieśmielającej pomocy sprzedawcy. Śmiałość przyjdzie z czasem". Według Kondrata kultura wina w Polsce robi ogromne postępy: "Rośnie nie tylko spożycie, ale i świadomość. Oczywiście nie wszędzie, głównie w dużych miastach. Ale na przykład ludzie w mniejszych miejscowościach zamawiają wino na wesele, co 10 lat temu było zjawiskiem arcyrzadkim. W małej knajpie na prowincji w karcie jest teraz parę win, przyzwoite kieliszki. W sklepach mamy ogromny wybór, w żadnym kraju winiarskim nie ma takiego przekroju. Pod tym względem stajemy się podobni raczej do Anglii czy Danii, które przecież uważamy za rozwinięte winiarsko kultury". 

Cały wywiad z Markiem Kondratem: dlaczego porzucił aktorstwo dla wina, jak się czuje jako "czarny Piotruś" polskiego światka winiarskiego i jak to naprawdę było z 6win.pl - przeczytacie tutaj

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
WywiadWino
Skomentuj